Te z Was które śledzą mój profil na facebooku (a te które nie śledzą mogą zacząć *klik* ;)) wiedzą, że jakiś czas temu biadoliłam nad niedostępnością produktów Joko w moim mieście. Dziś zupełnie przypadkiem wracając z zakupów w galerii natknęłam się na drogerie o nazwie Jasmin. Coś mi zaświtało w głowie, że chyba coś o tym miejscu czytałam u innych blogerek.
Weszłam do środka... i bach bach bach! jedna półka, druga półka, kasa, a tam do zapłaty prawie 60 zł :P W dodatku jest teraz promocja na krem bb z Bielendy (a którym pisałam *tu*) za który zapłaciłam w_Naturze prawie 20 zł (czyli dokładnie 2x więcej)!
Co kupiłam? m.in. brązujący krem na dzień i na noc, orzech & bursztyn z Bielendy, kilka ulubionych maseczek z zieloną glinką (zamiast 6zł w Rossmannie zapłaciłam tylko 4,29), kilka lakierów do paznokci (miss selene, joko, eveline). Sama nie wiem jakim cudem informacja o tym miejscu dotarła do mnie tak późno. Nareszcie pełna oferta kosmetyków Pierre Rene, Eveline, Joko, jest w zasięgu mojej ręki! :D
Słyszałyście o tych drogeriach? Są w Waszych miastach?

