Odpowiadałam ostatnio na tag "powiedz stresowi nie!", w którym opisywałam między innymi moje sposoby na relaks. Ponieważ jestem dziś strasznie zmęczona i najzwyczajniej w świecie brak mi sił na napisanie jakiegoś dłuższego, sensownego posta, postanowiłam zrobić sobie małe wieczorne spa.
Paznokcie mam już zmyte i wypiłowane, silnie nawilżająca maska zdobi już twarz. Stopy moczę właśnie w misce pełnej ciepłej wody z dodatkiem soli o zapachu lawendy, w jednej ręce mam kubek z gorącą migdałową herbatą, w drugiej notatki z logiki... i już jest trochę lepiej :)
Mam nadzieje, że Wam nauka idzie lepiej,
do zobaczenia jutro :*



