Essence, Wild Craft to zdecydowanie moje ulubiona limitowanka 2012 roku. Podobało mi się w niej wszystko - rozświetlacz, zestaw do brwi, cienie, lakiery.
Oto krótkie wspomnienie tych ostatnich.
Oto krótkie wspomnienie tych ostatnich.
Dość gęsta, kremowa konsystencja, wygodny pędzelek, piękne kolory, krycie już po jednej warstwie i_szybki czas schnięcia. Czy można chcieć czegoś więcej? :)



