Zapraszam do przygotowanego przeze mnie porównania dwóch kremów:
1) Bielenda, Orzech & Bursztyn, Nawilżający krem BB 5 w 1 udoskonalający z lekkim podkładem
2) Garnier Skin Naturals, Miracle Skin Perfector, Krem BB odżywiająco - koloryzujący 5 w 1
DANE TECHNICZNE
BIELENDA
pojemność - 40 ml
cena - 14-18zł
Made in Poland
skład -Aqua (Water), Caprylic / Capric Triglyceride, Glycerin, CI 77491, Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glyceryl Stearate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Propylene Glycol, Juglans Regia (Walnut) Shell Extract, Amber Extract, Sodium Hyaluronate, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Polysilicone 1-1, Ethylhexyl Hydroxystearate, Dimethicone Crosspolymer, Magnesium Aluminium Silicate, Cellulose Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Cetearyl Alcohol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate / VP Copolymer, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl Biguanide, Disodium EDTA, Parfum (Fragnance), Benzyn Salicylate, Citrolellon, Linalool, CI 77491, CI 77492, CI
77499 (Iron Oxids)
GARNIER
pojemność - 50 ml
cena - 15-20zł
made in Germany
skład - Aqua, Isononyl Isononanoate, Isohexadecane, Glycerin, Alcohol
denat., Peg-20 Methylglucose Sesquistearate, Ethylhexyl
Methoxycinnamate, Methyl Glucose Sesquistearate, Cetyl Palmitate,
Nylon-12, Cyclohexasiloxane, Propylene Glycol, Hydrogenated
Polyisobutene, Stearyl Alcohol, Magnesium Aluminium Silicate,
Phenoxyethanol, Parfum, Caprylyl Glycol, Lithium Magnesium Sodium
Silicate, Disodium Edta, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene,
Caffeine, Ascorbyl Glucoside, Geraniol, Cellulose Acetate Butyrate, Poly
Phosphorylcholine Glycol Acrylate, Citral, Ammonium
Polycryldimethyltauramide / Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate,
Polyvinyl Alcohol, Sodium Chloride, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate,
[+/- May Contain CI 77891 / Titanium Oxide, CI 77491, CI 77492, CI
77499 / Iron Oxids]
OPISY / OBIETNICE PRODUCENTÓW
BIELENDA
Nawilżający krem udoskonalający z lekkim podkładem to sekret pięknej
zdrowej cery o naturalnym słonecznym kolorycie. Jedną aplikacją
poprawisz niedoskonałości cery, wykonasz delikatny naturalny makijaż, a
jednocześnie nawilżysz i wygładzisz skórę. Twoja cera zyska naturalne
piękno, a Ty świetne samopoczucie na cały dzień.
GARNIER
Krem BB (Blemish Balm Cream) to kosmetyk wielofunkcyjny. Posiada
właściwości nawilżające i odżywiające, a także koloryzujące. Może być
stosowany jako podkład, krem lub baza pod makijaż. BB stapia się z cerą,
sprawiając że twarz jest naturalnie wygładzona, z wyrównanym kolorytem,
bez efektu maski. Większość kremów zawiera filtr UV. Produkt ten
dodatkowo usuwa blizny i likwiduje zaczerwienienia.
PORÓWNANIE PRODUKTÓW
KONSYSTENCJA
Konsystencja obu produktów jest bardzo przyjemna i lekka. Znacznie bardziej przypomina krem niż podkład, co w okresie letnim jest niewątpliwą zaletą. Ogromnym minusem Garniera jest pozostawianie na twarzy tłustego, błyszczącego filmu, który nawet po użyciu pudru po pewnym czasie pojawia się ponownie. Z drugim kremem nie miałam takiego problemu.
KOLOR
Krem Bielendy dostępny jest tylko w jednym kolorze o nazwie "cera lekko opalona", Garnier posiada w swojej ofercie dwa odcienie "02 - light" oraz "03 - medium". Co ciekawe nawet najjaśniejszy odcień Garniera jest ciemniejszy od wersji polskiego producenta nazwanej "lekko opaloną".
KRYCIE
Żaden z opisywanych produktów nie sprawdzi się u dziewczyn potrzebujących mocnego krycia. Bardziej niż azjatyckie kremy BB ich europejska wersja przypomina zwykłe kremy tonujące. Po ich użyciu buzia wygląda świeżo i ma delikatnie wyrównany koloryt. Jeżeli więc nie masz dużych problemów z cerą, a chcesz idąc o 7:30 rano po bułki do sklepu wyglądać jak człowiek albo jedziesz na biwak i nie masz ochoty dźwigać tony kosmetyków, to warto zainwestować te 15-20 zł i kupić jeden taki krem.
PODSUMOWANIE
Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że zarówno produktowi Bielendy jak i Garniera do prawdziwego kremu BB wiele brakuje. Testowałam artykuły marek SkinFood oraz Skin79 i efekt jaki dają jest nieporównywalny. Jednak latem stan mojej cery ulega poprawie. Nie potrzebuje wtedy podkładu, a
jedynie delikatnego zakamuflowania przebarwień i rozświetlenia skóry. Krem marki Bielenda przypadł mi do gustu i będzie moją alternatywą dla klasycznie wykonywanego makijażu w trakcie wakacji. Nie wiem czy do niego powrócę, bo na rynku pojawia się coraz więcej tego typu produktów (mi.n. Dream Fresh BB - Maybelline czy Eveline BB, Krem 6w1) i na pewno będę chciała je przetestować.
__________________________________________________________________
BIELENDA
+ cena
+ wydajność
+ spf 15
+ nawilża
+ szybko się wchłania
+ ładnie rozświetla
- (zbyt?) słabe krycie
- po kilku godzinach "zmywa się"
- dostępność (Internet, Drogeria Natura, Drogeria Jasmin)
ocena: ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
__________________________________________________________________
GARNIER
+ cena
+ wydajność
+ spf 15
+ dostępność (drogerie, większe supermarkety)
- "natłuszcza" a nie nawilża
- kolor jasny 02 - light jest dość ciemny
- po kilku godzinach "zmywa się"
- ma bardzo słabe krycie
- zapycha
ocena: ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
__________________________________________________________________
Używałyście któregoś z tych produktów? Jestem ciekawa jak u Was się sprawdziły.
Jeżeli pisałyście notki na ten temat na swoich blogach, to koniecznie zostawcie w komentarzach linki - chętnie zajrzę!