
Choć od mojego majowego pobytu w Berlinie minęło już sporo czasu, wciąż nie pokazałam Wam z bliska wszystkich cudeniek, które kupiłam w słynnej drogerii DM. Przed wyjazdem dokładnie przyjrzałam się recenzjom niemieckich kosmetyków. Wśród tych o dobrej opinii znalazłam pomadki marki P2.
Szminki z serii Pure Colour, kosztują niecałe 2€ i dostępne są w ponad 15 kolorach, więc generalnie, jest z czego wybierać :) Dodatkowo co jakiś czas pojawiają się edycje limitowane. Ja trafiłam akurat na jedną z nich. Dwie pomadki z serii "Summer Attack" pokazywałam Wam_w_*tym poście*
Oprócz szalonych róży czy fioletów zawsze warto mieć w kosmetyczce kilka klasycznych odcieni beżu. Nr 012 o wdzięcznej, niewiele mówiącej mi nazwie Kärntnerstraße, podbił moje serce kremowym wykończeniem, delikatnym zapachem i wyjątkowo ładnym kolorem.
Jeśli kiedykolwiek będziecie miały okazje poszperać w szafie P2, koniecznie zwróćcie uwagę na_pomadki - naprawdę warto :)









