Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty

7 maja 2013

BERLIN #2 ZAKUPY


Oto obiecywany post z moimi kosmetycznymi zakupami z DM i Rossmanna


Ponieważ kocham wszystko co kokosowe, to nie mogłam oprzeć się kilku pięknie pachnącym produktom słynnej marki Balea (za żaden nie zapłaciłam więcej niż 1,95). Do koszyka wpadł:

Balea, Bodycreme Cocos (Kokosowy krem do skóry suchej)
Balea, Colorglanz 2 Minuten Kur Cocos + Tiareblute (Maska do włosów z kokosem i kwiatem tiare)
Balea, Bodylotion Cocos & Tiareblüten (Delikatny balsam o zapachu kokosa i kwiatu tiare)
Balea Body, Rasier Gel Caribbean Dreams (Żel do golenia dla kobiet o zapachu kokosa)
Balea, Kolorglanz Spulung, Cocos + Tiareblute (Odżywka do włosów z kokosem i kwiatem tiare)
Balea, Colorglanz Shampoo Cocos + Tiareblute (Szampon do włosów farbowanych z kokosem i kwiatem tiare)

W Rossmanie nie powstrzymałam się przed kupnem pianki do mycia twarzy marki Alterra (o zapachu szałwi i mięty) oraz dobrze znanego masła Isana, które mogłyśmy kupić jako wersję limitowaną prawie 2 lata temu:


Oprócz produktów do pielęgnacji musiałam oczywiście zakupić coś z kolorówki, wybrałam produkty P2 i Alverde. Wpadł mi także balsam do ust Balea o zapachu czekolady i matujący top coat z Manhattan:


Ufff... to wszystko :) choć prawdę mówiąc nie do końca "wszystko" - w ciągu kilku najbliższych dni zorganizuje mały konkurs! dwa zestawy mini produktów będą szukały nowych właścicielek :D

3 maja 2013

ISANA, KREM DO CIAŁA Z 5% MOCZNIKIEM






Mocznik to jedna z najlepiej znanych substancji kosmetycznych, sprawia, że skóra jest jędrna i_gładka.W koncentracjach:
* do 2% - przyspiesza podział komórek warstwy ziarnistej skóry, a tym samym jej regeneracji,
* 5-10% - działa nawilżająco, ułatwia wiązanie wody przez keratynę i zmiękcza naskórek (pomaga w leczeniu łuszczycy, dermatoz i innych chorób skóry przebiegających z nadmierną suchością).
* powyżej 10% - jest keratolityczny - ułatwia złuszczanie i zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej (np. dla leków czy substancji czynnych). Działa przeciwbakteryjnie, co można wykorzystać przy cerze trądzikowej.Preparaty mocznikowe znalazły zastosowanie w leczeniu trądziku, łuszczycy i rybiej łuski.




Dużo czytałam na temat skuteczności kosmetyków z mocznikiem, dlatego z wielką nadzieją sięgnęłam z półki w Rossmannie krem Isana, Bodycreme Intensiv.


 Krem zawiera mocznik, witaminę E i oliwę i jest idealny do pielęgnacji bardzo suchej skóry. Intensywnie wygładza, nawilża i regeneruje.



Aqua, Glicine Soya Oli, Urea, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, olea Europaea Fruit Oil, Carboemr, Ethylhexylstearate, Tocopheryl Acetate, Parfum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Hexyl cinnamal, Benzyl Salicylate, Bythylphenylmethylpropional, Linalool, Lomonene, Geraniol, Coumarin



 

Krem ma bardzo ciekawą, gumowata (???) konsystencje. Nigdy wcześniej się z taką nie spotkałam. Mimo, to produkt łatwo się aplikuje i dobrze rozsmarowuje. Nie bieli skóry, zostawia lekką warstwę ochronną, dość szybko się wchłania, nieźle nawilża. Często używałam go nie tylko do balsamowania nóg, ale i jako krem do rąk ;)

+ cena
+ wydajność
+ delikatny zapach (trochę podobny do kremu Nivea)
+ skład
+ przyzwoite nawilżenie
+ wielofunkcyjny


Podobno produkt został na stałe wycofany ze sprzedaży. Szkoda, bo już za 3zł mogłyśmy kupić całkiem niezłej jakości krem do ciała. Gdyby jeszcze kiedyś pojawił się na Rossmannowskich półkach z pewnością kupiłabym go raz jeszcze!

6 kwietnia 2013

SIAŁA BABA MAK...



Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię żele pod prysznic marki Isana. Zawsze, gdy pojawić się ma nowy zapach uważnie śledzę Rossmannowe półki w jego poszukiwaniu. Ponieważ hit poprzedniej, zimowej limitowanki (żel z żurawiną i białą herbatą) udało mi się znaleźć z bardzo dużym opóźnieniem (przegapiłam jego pojawienie się w drogerii), to nowość z edycji wiosennej wylądowała w moim zakupowym koszyku już w pierwszym dniu dostawy :)



Żel pod prysznic Isana "kwiat maku" zamknięty jest w typowej dla tej serii produktów przeźroczystej, wygodnej w użytkowaniu butelce. Swym zapachem przypomina słodki, ciepły kisiel. Miłośniczki świeżego "ogórkowego" orzeźwienia będą zmuszone poszukać sobie innego ulubieńca, bo ten na pewno nie przypadnie im do gustu.

W swojej roli produkt sprawdza się bardzo dobrze - myje, pozostawiając na skórze (i w łazience) delikatny kwiatowy zapach. Po użyciu nie zauważyłam nadmiernego nawilżenia lub wysuszenia skóry, standardowo kończąc prysznic wtarłam w siebie gęste, treściwe masło. Choć z przyjemnością zużyję do końca posiadane opakowanie, to ta wersja żelu nie powaliła mnie na kolana i przy kolejnych zakupach skuszę się na coś innego.

Podsumowując - jeśli jesteś niezbyt wymagająca, a lubisz słodko-kwiatowe zapachy, to wiosenna nowość od Isany powinna Ci się spodobać :)


dostępność: drogerie Rossmann
cena: ok. 4zł / 300ml

12 marca 2013

MANIA WCIERANIA! - PODSUMOWANIE





Minęło 30 dni od rozpoczęcia akcji której celem była miesięczna kuracja wybraną wcierką. Pierwszy post, który napisałam na ten temat możecie przeczytać *tutaj*. 

Zdecydowałam się przetestowanie wody brzozowej marki Isana, dostępnej w drogerii Rossmann za ok.7zł. Wcierkę używałam regularnie, co 2-3 dni, po myciu włosów (których pielęgnacje ograniczyłam do szamponu i odżywki).



Preparat do intensywnej pielęgnacji włosów normalnych i z łupieżem. Wysoko-odżywcze ekstrakty z liści brzozy pielęgnują włosy i rewitalizują skórę głowy. Prowitamina B5 nadaje włosom połysk i wzmacnia je.

Dzięki specjalnemu połączeniu aktywnych substancji
- poprawia się ukrwienie skóry głowy,
- włosy stają się mocniejsze,
- nabierają blasku i objętości, a łupież znika.
stosowanie:
Wodę brzozową wmasowywać delikatnie we włosy. Nie spłukiwać. W celu zwiększenia skuteczności preparatu zaleca się stosowanie szamponu i odżywki Isana.


Aqua, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, Glycerin, Betula Alba Leaf Extract, Betula Alba Juice, Alcohol Denat., Sodium Benzoate, Panthenol, Parfum, Potassium Sorbate, Citric Acid, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, CI 19140




+ cena ok. 6zł/500ml
+ wydajność
+ dostępność
+ przedłuża świeżość włosów (o jeden dzień)
+ powoduje powstawanie baby-hair

- zapach
- duże, nieporęczne opakowanie
-  brak wpływu na same włosy, tj. blask/objętość



Moje włosy przed rozpoczęciem akcji "mania wcierania"
Długość od czubka głowy do końca najdłuższego pasma ok. 52 cm



Moje włosy po zakończeniu akcji "mania wcierania"
Długość od czubka głowy do końca najdłuższego pasma ok. 56 cm
* Przepraszam za jakość zdjęcia, ale przy marcowej śnieżycy za oknem ciężko było zrobić lepsze :(

9 lutego 2013

MANIA WCIERANIA!





Ania, autorka bloga anwen.pl zorganizowała akcje o nazwie "mania wcierania" :) Choć jest to wydarzenie skierowane głównie do Włosomaniaczek, to i tak postanowiłam się do niego przyłączyć :)


Na czym będzie polegała akcja i jak się do niej przyłączyć?
* najpóźniej do północy 10 lutego należy wypełnić *formularz zgłoszeniowy*
* zrobić zdjęcie włosów przed i po zakończeniu akcji

Każda z uczestniczek musi codziennie (lub przed/po każdym myciu) przez 30 dni aplikować na skórę głowy jedną wybraną wcierkę. Najlepiej zrobić przy tym również krótki masaż.


Nie myję włosów codziennie, więc wcierkę (wodę brzozową marki Isana) będę stosować regularnie co 2-3 dni. Producent obiecuje poprawę ukrwienia skóry głowy, wzmocnienie włosów oraz nadanie im blasku i objętości. Ciekawe czy po 30 dniach będzie widać efekty.


Moje włosy przed rozpoczęciem akcji "mania wcierania"
Długość od czubka głowy do końca najdłuższego pasma ok. 52 cm

7 lutego 2013

SUCHY SZAMPON ISANA






O tym produkcie słyszał już chyba każdy :) Opinii na jego temat jest sporo, mimo to postanowiłam dodać do tej dyskusji moje trzy grosze.

Szampon z Isany jest jednym z moich ulubionych produktów. Świadczyć może o tym chociażby poniższe zdjęcie zrobione w kwietniu 2012 r. ;) Zużyłam już kilka opakowań i nie wyobrażam sobie, że kiedyś ich w mojej łazience zabraknie. Choć używam go regularnie, zastrzegam, że nie zastąpił on u mnie tradycyjnej formy mycia głowy! Suchy szampon stosuje tylko w sytuacjach awaryjnych (gdy dowiaduje się, że czeka mnie niespodziewana wizyta lub zaspałam na uczelnię) oraz na wakacyjne wyjazdy pod namiot (np. Woodstock).




Największymi zaletami szamponu z Isany są z pewnością cena (ok.10zł/200ml), dostępność (drogerie Rossmann), wydajność (wiem, że wiele osób na nią narzeka, ale mi ten produkt starcza na ok.2 miesiące, więc wydaje mi się, że jest ok) i skuteczność. Tak jak pisałam - suchy szampon brudnych, przetłuszczonych włosów w magiczny sposób nie umyje, ale pozwoli im na pewno wyglądać lepiej, a przynajmniej tak, że nie wstyd na ulicę wyjść ;P Jeśli chodzi o minusy - jestem brunetką, a szampon bieli włosy. Można je jednak w łatwy sposób wyczesać, albo potraktować zimnym powietrzem z suszarki (dzięki czemu problem znika). Sporo osób narzeka na zapach, mi on nie przeszkadza. Podobnie jak w przypadku lakieru do włosów po naciśnięciu dozownika nie spodziewam się poczuć zapachu fiołków, ale może jestem zbyt mało wymagająca.

A teraz suchy szampon w akcji!





...dla tych zdjęć nie myłam włosów 4 dni - wyglądają jak na mój gust trochę obrzydliwie, ale poświęciłam się - doceńcie to :P :P :P


Używacie tego typu produktów do włosów czy raczej unikacie?

26 maja 2012

ZAKUPY + GADANINA :)

 
Na początek garść newsów:

* Sprawa z Kiss Boxem (pisałam o niej *tu*) ostatecznie zakończona. Po niezliczonej liczbie maili pieniądze trafiły w końcu na moje konto. Teraz na pewno ostrożniej będę podchodziła do korzystania z_usług nowo powstających firm.

* Jak pewnie część z Was zauważyła dodałam na bloga nową podstronę "sprzedaż/wymianka". Znajdziecie w niej zdjęcia i linki produktów, które wystawiłam na allegro i kilka kosmetyków, które szukają nowego domu ;)


ZAKUPY


Cały czas walczę ze sobą starając się nie kupować, albo kupować jak najmniej. Dzisiejsza wycieczka do Rossmanna "tylko po szampon" skończyła się nie do końca planowanymi małymi zakupami:

1) Nowość, Isana, Body Creme Sheabutter & Kakao -
krem do ciała z masłem shea i kakao. 
  • dogłębna pielęgnacja skóry suchej
  • Ph przyjazne dla skóry
  • cena: 9,90 zł / 500 ml
obłędny zapach!




2) SunOzon, Selbstbräunungsmilch - mleczko samoopalające do ciemnej karnacji. 
W przyszłym tygodniu idę na ostatni z serii zabieg laserowego usuwania włosków (napisałam o nim dwa posty, i szykuję trzeci podsumowujący *klik* ). Od listopada moje nogi nie widziały słońca, więc są przerażająco blade. Do środy nie mogę używać także samoopalaczy, ale zaraz po wizycie rozpoczynam intensywny proces brązowienia się ;)

  • produkt ma bardzo dobrą opinię na wizażu *klik*
  • i super przystępną cenę 10 zł / 200 ml

3) Ostatnio mam drobne problemy z cerą, zainwestowałam więc w bioorganiczną maseczkę z zieloną glinką marki Bielenda. Podobno ma zwęzić pory, zapobiec powstawaniu zaskórników i wyprysków, usunąć zanieczyszczenia i odżywić zmęczoną cerę... zobaczymy :)
  • ok. 4 zł / 2x 5 ml


To na szczęście wszystko! :)

26 marca 2012

KRÓTKO O 3 MASŁACH DO CIAŁA

Moja skóra potrzebuje ciągłego nawilżenia. Wśród kosmetyków pielęgnacyjnych najlepiej sprawdzają się u mnie masła do ciała. Ostatnimi czasy intensywnie używam trzech. W dzisiejszym poście postanowiłam je wam przedstawić, zrecenzować, opisać i porównać.


Isana, body butter walnussmilch

Masło do ciała o zapachu orzecha włoskiego i mleka. Najgęstsze z przedstawianych przeze mnie, bardzo treściwe, dobrze się wchłania, ma zbitą, aksamitną konsystencje. Pozostawia skórę nawilżoną (nie_"natłuszczoną") i gładką. Jest śmiesznie tani, ok.4,50zł/200ml i łatwo dostępny (rossmann). 
wady: 
- po nałożeniu zbyt dużej ilości roluje się
- pochodzi z edycji limitowanej


Ziaja, kakaowe masło do ciała

Bliżej mu do gęstego balsamu niż zwartego masła, mimo to przyjemny w nakładaniu, nie lepi się i szybko wchłania. Ma bajeczny kakaowy zapach, który dość długo utrzymuje się na skórze. Dostępny w niemal każdej drogerii czy centrum handlowym, przystępny cenowo (od 6-15zł/200ml)
wady:
- słabo nawilża (trzeba się nim smarować 1-2 razy dziennie)
- średnio wydajny


The Body Shop, shea body butter

Przeznaczone do skóry suchej i bardzo suchej - naprawdę dobrze nawilża. Nie musiałam smarować się nim codziennie, wystarczyło co 2-3 dzień, aby efekt się utrzymał. Sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Wydajne i dość gęste. Idealne na zimę (na lato może okazać się zbyt "ciężkie").
wady: 
- cena! od 40-65 zł za 200ml
- długo się wchłania (stosuję jedynie po kąpieli przed snem)
- wśród wymienionych produktów masło shea ma najmniej ciekawy zapach





PODSUMOWANIE
Każdy z przedstawionych produktów jest dość łatwo dostępny i nieźle działa. Ze względu na cenę pożegnam się z masłem z The Body Shop, a pozostałe z chęcią kupię ponownie (Ziaję na pewno w innej wersji zapachowej - tak, żeby nie było nudno ;)). Na dzień dzisiejszy moim faworytem jest Isana - mam nadzieje, że nie zniknie z półek zanim zużyję te opakowanie. 
  • UNUSUALBLOG.PL
  • dowiedz się więcej...
  • moja kosmetyczka
  • lista życzeń
  • wymianka
  • recenzje a-z
  • katalog lakierów