Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the body shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the body shop. Pokaż wszystkie posty

29 sierpnia 2013

BEE-EAUTIFUL HONEY


Kiedy okazało się, że zostałam wybrana jedną z 150 pierwszych testerek nowego masła marki The Body Shop bardzo się ucieszyłam. Miałam okazję używać już ich mazideł o zapachu orzechów brazylijskich, migdałów czy shea, więc ciekawość co do zapachu i właściwości nowej, słodko brzmiącej serii Honeymania dosłownie zżerała mnie od środka.

Choć po dość nieprzyjemnej sytuacji ze strony firmy (jeśli nie wiecie o co chodzi, to_w_szczegóły wprowadzi Was blog 'aferkowo małe') mój zapał do testowania produktu nieco opadł. Postanowiłam jednak mimo wszystko wywiązać się z zobowiązania i szczerze opowiedzieć Wam co sądzę o przesłanym mi produkcie.

To testów zostało wysłane masło o pojemności 50ml, z tego co pamiętam (poprawcie jeśli się mylę) koszt produktu tej wielkości, to ok. 20-25zł. Do kupienia tylko w firmowych sklepach TBS.


Linia Honeymania™ to odżywcze formuły, luksusowe konsystencje i niebiański zapach - prawdziwa uczta dla kobiecych zmysłów! Odkryj linię nawilżających produktów o bogatych konsystencjach w złotym kolorze, które nie pozostawiają tłustej warstwy. Doświadcz delikatnego zapachu wzbogaconego o nuty zapachowe słodkiego miodu oraz egzotycznych kwiatów, z których pszczoły zbierają nektar. Doświadcz 24-godzinnego, słodkiego nawilżenia, dzięki maśle do ciała, które natychmiastowo wtapia się w skórę i nie pozostawia tłustej warstwy.



 

Aqua (Water), Theobroma Cacao (Cocoa Butter), Butyrospermum parkii (Shea Butter), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, C 12-15 Akyl Benzoate, Ethylhexyl Palminate, Cera Alba, Sesamum Indicum Oil, Parfum, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Dimethicone, Honey, Caprylyl Dlycol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Disodium EDTA, Tocopherol, Geraniol, Sodium Hydroxide, Linalool, Limonene, Citric Acid, C 15985, C 19140

Plus za masło kakaowego i masło shea na początki składu. Ku zaskoczeniu wychwalany pod niebiosa miód znajdziemy dopiero po substancjach zapachowych :(




Co kryje w sobie to niepozorne, małe, klasyczne pudełeczko?
Przyjemnie kremowe wnętrze o bardzo mocnym, utrzymującym się na skórze 2-3 godziny zapachu. 

Aromat masła jest bardzo zaskakujący! Intensywny, koszmarnie słodki i zdecydowanie bardziej niż miód przypomina świeży bukiet kwitnących, polnych kwiatów.


Choć konsystencja masełka jest dość gęsta, nie sprawia większych problemów – bardzo dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania i co najważniejsze - nie pozostawia na skórze tłustej ani rolującej się warstwy. Dość dobrze nawilża, jedno użycie dostarcza mojej skórze ukojenia na pełną dobę.


Generalnie lubię kosmetyki The Body Shop, ale ten produkt zupełnie nie trafił w moje gusta. Zapach wydaje się idealny na chłodną jesień, lecz jest zdecydowanie zbyt hardcorowy jak na mój nos.



ps. Zerknęłam właśnie na stronę TBS i tak sobie myślę, że przy najbliższej okazji dam serii Honeymania drugą szansę i przyjrzę się bliżej pozostałym nowością. Mam niczym nie popartą intuicję, że to coś (*klik*) do wanny może być spoko - w_końcu sama Kleopatra moczyła się w mleku z miodem ;)
 

26 marca 2012

KRÓTKO O 3 MASŁACH DO CIAŁA

Moja skóra potrzebuje ciągłego nawilżenia. Wśród kosmetyków pielęgnacyjnych najlepiej sprawdzają się u mnie masła do ciała. Ostatnimi czasy intensywnie używam trzech. W dzisiejszym poście postanowiłam je wam przedstawić, zrecenzować, opisać i porównać.


Isana, body butter walnussmilch

Masło do ciała o zapachu orzecha włoskiego i mleka. Najgęstsze z przedstawianych przeze mnie, bardzo treściwe, dobrze się wchłania, ma zbitą, aksamitną konsystencje. Pozostawia skórę nawilżoną (nie_"natłuszczoną") i gładką. Jest śmiesznie tani, ok.4,50zł/200ml i łatwo dostępny (rossmann). 
wady: 
- po nałożeniu zbyt dużej ilości roluje się
- pochodzi z edycji limitowanej


Ziaja, kakaowe masło do ciała

Bliżej mu do gęstego balsamu niż zwartego masła, mimo to przyjemny w nakładaniu, nie lepi się i szybko wchłania. Ma bajeczny kakaowy zapach, który dość długo utrzymuje się na skórze. Dostępny w niemal każdej drogerii czy centrum handlowym, przystępny cenowo (od 6-15zł/200ml)
wady:
- słabo nawilża (trzeba się nim smarować 1-2 razy dziennie)
- średnio wydajny


The Body Shop, shea body butter

Przeznaczone do skóry suchej i bardzo suchej - naprawdę dobrze nawilża. Nie musiałam smarować się nim codziennie, wystarczyło co 2-3 dzień, aby efekt się utrzymał. Sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Wydajne i dość gęste. Idealne na zimę (na lato może okazać się zbyt "ciężkie").
wady: 
- cena! od 40-65 zł za 200ml
- długo się wchłania (stosuję jedynie po kąpieli przed snem)
- wśród wymienionych produktów masło shea ma najmniej ciekawy zapach





PODSUMOWANIE
Każdy z przedstawionych produktów jest dość łatwo dostępny i nieźle działa. Ze względu na cenę pożegnam się z masłem z The Body Shop, a pozostałe z chęcią kupię ponownie (Ziaję na pewno w innej wersji zapachowej - tak, żeby nie było nudno ;)). Na dzień dzisiejszy moim faworytem jest Isana - mam nadzieje, że nie zniknie z półek zanim zużyję te opakowanie. 
  • UNUSUALBLOG.PL
  • dowiedz się więcej...
  • moja kosmetyczka
  • lista życzeń
  • wymianka
  • recenzje a-z
  • katalog lakierów