Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

8 sierpnia 2013

ORGANIC THERAPY, "SUPER-LIFTING" SERUM



Kilka miesięcy temu powstał nowy sklep internetowy oferujący kosmetyki naturalne, pierwszy raz pisałam o nim w *tym poście*, a moje pierwsze zakupy pokazałam *tu*. Dziś nadszedł czas na recenzje pierwszego produktu, który znalazł się w moim zamówieniu. Mowa będzie o "Super-Lifting", czyli serum do twarzy z organicznym ekstraktem z imbiru marki Organic Therapy.



Aktywne serum do twarzy z organicznym ekstraktem z imbiru poprawi owal twarzy, odświeży skórę, poprawi jej elastyczność:

  • Organiczny ekstrakt imbiru pobudza przemianę materii, przywraca regenerację komórek poprzez aktywację efektu liftingu. Aminokwasy, które tworzą imbir, nasycają strukturę skóry, nadając jej blask, gładkość i świeżość.
  • Organiczny ekstrakt kwiatów zatrwianu bogatych w polifenole, które są dobrze znane ze swych właściwości przeciw utleniających, neutralizują wolne rodniki.

Składniki aktywne:

Organiczny ekstrakt imbiru (Organic Panax Ginger Officinale Root Extract) – silne działanie przeciwzmarszczkowe, regeneracja komórek skóry, poprawia ukrwienie skóry.

Organiczny ekstrakt zatrwianu
(Organic Limonium Narbonense Flower Extract) - roślina słonolubna występująca na nadbrzeżach morskich. Ponieważ gatunek ten rośnie w klimacie o zmiennych warunkach atmosferycznych, wykształcił u siebie wyjątkową odporność na stres. Posiada nadzwyczajne właściwości przeciwutleniające i neutralizujące wolne rodniki, a także skutecznie chroni przed szkodliwym oddziaływaniem promieni UVA i UVB. Zatrwian, skutecznie zwalcza stres oksydacyjny, główny czynnik odpowiedzialny za przedwczesne starzenie się skóry.



Aqua with infusions of: Organic Panax Ginger Officinale roqt Extract, Organic Limonium Narbonense Flower Extract, Milk Protein, Coco-Caprylate/Caprate, Syn-AKEŸ , Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Methyl Glucose, Sesquistearate, Triticum Vulgare Germ Oil, Xantan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate. Parfum, Sodium Benzoate, Potasium Sorbate, Tocopherol, Retinol, Citric Acid

NIE ZAWIERA:
-parabenów
-glikoli
-ftalanów
-silikonów
-syntetycznych barwników




Krem nadaje się do każdego rodzaju cery, jak obiecuje producent twarz ma być po nim gładka, napięta, i elastyczna. Nie jestem w stanie obiektywnie ocenić czy produkt działa, ale używałam go długo (niemal pół roku) i wyjątkowo się przez ten czas z nim polubiłam!


Opakowanie typu airless jest bardzo wygodne i higieniczne w użyciu. Pozwala 'wycisnąć' na dłoń odpowiednią ilość produktu. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń (uwaga! ze względu na kolor opakowania poziom zużycia produktu jest niewidoczny. Możemy jednak kontrolować je zdejmując dolne wieczko kremu :))

Lekka konsystencja sprawia, że krem wchłania się błyskawicznie! :) Dodatkowo ma bardzo delikatny, przyjemny zapach. Absolutnie nie zapycha i nie wysusza (mino obecności alkoholu i olejów). Działanie oceniam pozytywnie. Buzia jest dobrze nawilżona i miękka. Jedynym minusem jest brak filtra :(

Wydajność na plus! Nawet przy częstym, regularnym stosowaniu krem zdaje się nie mieć końca.
 

cena: ok.30zł / 50ml
dostępność:  sklepy internetowe (np. lawendowaszafa24.pl, kalina-sklep.pl)

7 lipca 2013

ORGANICZNY KREM NA DZIEŃ LOVE ME GREEN



Organiczny Regenerujący Krem Do Twarzy Na Dzień przeznaczony jest do wszystkich rodzajów skóry. Jego zadaniem jest przede wszystkim intensywne nawilżenie i odbudowa. Co_o nim sądzę?



Właściwości:
O lekkiej, jedwabistej konsystencji. Krem nawilża* skórę przez cały dzień, dając jej uczucie komfortu i odprężenia. Nie powoduje rozszerzania porów. Po nałożeniu krem nie tworzy tłustego filmu, przez co skóra wygląda świeżo. Dzięki orginalnej kompozycji takich składników jak olejek arganowy , wyciąg z pestek granatów czy Osilift (opatentowana substacja na bazie wyciągu z owsa) skóra oddycha, nabiera naturalnego kolorytu, odzyskuje tonus i sprężystość.
*(nawilżenie górnejj warstwy naskórka)

Sposób użycia:
Krem nakładamy na dokładnie oczyszczoną twarz, najlepiej po zastosowaniu toniku. Krem_wklepujemy obiema rękami, delikatnie, posuwając się górze twarzy, od środka brody, poprzez policzki po skronie. Czoło kremujemy od środka, u nasady nosa, na boki. Krem_nakładamy równiez na szyję i dekolt, wykonując ruchy ku górze.
  
Zapach:
Karite exotique. Naturalny, lekko orzechowy zapach, egzotyczny i uwodzicielski.
Działa relaksująco i antystresowo.
  

Produkt nie zawiera:
  • Parabenów
  • Phenoxyethanol
  • Silikon
  • EDTA
  • Mineralne oleje pochodzące z przemysłu petrochemicznego
  • Etoksylowane produkty
  • Zapach otrzymywany na bazie naturalnych wyciagów roslinnych
  • Konserwanty zaakceptowane przez Ecocert

Produkt testowany dermatologicznie
Nie testowany na zwierzętach
Ocena Aplikacyjna (Użytkowa) nr BDA 13307/13


AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, DICAPRYLYL ETHER, PUNICA GRANATUM SEED OIL*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL GLUCOSIDE, BENZYL ALCOHOL, FAGUS SYLVATICA (BEECH TREE) BUD EXTRACT*, PARFUM (FRAGRANCE), LAUROYL LYSINE, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, CITRIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, ROYAL JELLY EXTRACT*, SODIUM HYDROXIDE, BENZOIC ACID, SORBIC ACID, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, CITRONELLOL, FARNESOL, CINNAMAL, EUGENOL, BENZYL BENZOATE, CINNAMYL ALCOHOL

* z upraw ekologicznych


Fajny początek :) W składzie mi.in olej z pestek moreli (prunus armeniaca kernel oil), sok z aloesu (aloe barbadensis leaf juice), olej arganowy (argania spinosa kernel oil), masło shea (butyrospermum parkii), olej z granatów (punica granatum seed oil). 

Słaby koniec! Ostatnie 10 pozycji w składzie zajmują substancje zapachowe.



Opakowanie to dość duży, zakręcany, plastikowy słoiczek, którego kształt pozwala na zużycie kremu do samego końca. Mieści się w nim 50ml produktu.


Jedną z zalet kremu jest jego wydajność. Do wysmarowania całej twarzy wystarczy naprawdę niewiele. Konsystencja jest lekka i jeżeli nie przesadzimy z ilością, krem wchłonie się bardzo szybko i nie zroluje się po nałożeniu podkładu.
 
Ogromnym (bardzo subiektywnym) minusem kremu jest jego zapach. Niestety po wykończeniu serii kosmetyków Suhada Nature znienawidziłam słodkawą woń granatu, a w tym kremie czuć ją bardzo wyraźnie :(

Choć początek składu kusi, to z całą pewnością nie kupię tego produktu ponownie. Mam skórę skłonną do powstawania zaskórników i wydaje mi się, że duża ilość różnych olejków nie wpływa nią korzystnie. Mam wrażenie, że przy dłuższym stosowaniu pojawiłoby się kilku nieprzyjaciół. Plusem działania kremu było zauważalne gołym okiem nawilżenie i odżywienie.


cena: 99,90zł / 50ml lub 34,90zł / 15ml
dostępność: sklep internetowy love-me-green.pl
 

21 czerwca 2013

BALSAM NAWILŻAJĄCY LOVE ME GREEN




Organiczny Nawilżający Balsam Do Ciała Karité Exotique otrzymałam w ramach współpracy z_marką Love Me Green. To produkt, który po pierwszym użyciu chciała mi wykraść z łazienki moja własna matka, deklarując, że jeśli jej go dam, to sama chętnie napisze mi jego recenzje (wiecie jak to jest "miłość od pierwszego wejrzenia") :P Jeśli jednak jesteście ciekawe jak balsam sprawdził się u mnie (spokojnie - mama dostała jego mniejszą wersję, tą która była w_kwietniowym Glossybox) zapraszam do lektury :)



Organiczny balsam do ciała opracowany w celu nawilżenia (górnych warstw naskórka), odżywienia i ochrony skóry. Jego stosowanie daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej - nawet bardzo suchej skóry. Balsam wyjątkowo szybko się wchłania pozostawiając na powierzchni skóry naturalny połysk, nie zostawiając tłustego filmu. Skóra_staje się jedwabiście gładka.

Zapach - naturalny, lekko orzechowy zapach, egzotyczny i uwodzicielski. 
Działa relaksująco i antystresowo.



AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*,CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLICERIDE, DICAPRYLYL ETHER, OCTYDODECANOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS, (SWEET ALMOND ) OIL*,ARACHIDYL ALCOHOL, CERA ALBA (BEE WAX), BEHENYL ALCOHOL, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE SE, SQUALANE, PARFUM (FRAGRANCE), BENZYL ALCOHOL, ARACHIDYL GLUCOSIDE, HIPPOPHAE RHAMNOIDES (SEABUCKTHORN) FRUIT/BERRY OIL, XANTHAN GUM, LUPINUS ALBUS (HYDROLYZED LUPINE) PROTEIN, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, SODIUM HYDROXIDE, SORBIC ACID, SODIUM BENZOATE, ROSMARINUS OFICINALIS (ROSEMARY ) LEAF EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, CITRONELLOL, FARNESOL, CINNAMAL, EUGENOL, BENZYL BENZOATE, CINNAMYL ALCOHOL

* z upraw ekologicznych


Na dużego plusa zasługuje obecny w balsamie sok z aloesu (aloe barbadensis leaf juice), olej z migdałów (prunus amygdalus dulcis, sweet almond oil), rokitnik zwyczajny (hippophae rhamnoides) i rozmaryn (rosemary). 

Minusy? Alkohol, alkohol, alkohol... jest go w składzie naprawdę sporo.



Przyjemne dla oka opakowanie. Z jednej strony poręczne, higieniczne i wygodne, z drugiej, ze względu na swój kształt, dość nieekonomiczne (nie jesteśmy w stanie zużyć całego produktu), wydaje mi się, że w wypadku tego kosmetyku lepszym rozwiązaniem byłby zwykła zatrzaskiwana tubka. Pojemnik z pompką mieści w sobie 200ml balsamu.

Konsystencja lekka i kremowa. Dobrze rozprowadza się na skórze, szybko wchłania, nie_pozostawia smug i nie brudzi ubrań. 

Zapach cudowny! słodki, lekko orzechowy, ale nie przesadzony. Byłam zaskoczona jak długo utrzymuje się na skórze :D Balsam wsmarowany w okolicę ramion / szyi / dekoltu doskonale "udaje" perfumy (kilka osób pytało mnie jaki, to zapach ;))


Działanie zgodne z obietnicami producenta. Moja sucha skóra jest widocznie nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku. Nic mnie nie podrażniło i nie uczuliło, a sam produkt wspominać będę z ogromnym sentymentem. Jeśli uda mi się dorwać go w promocji, np. za 50-60zł, to pewnie go kupię - choć być może w innej wersji zapachowej, bo ciekawska ze mnie bestia ;)

Wydajność całkiem niezła. Jedna pompka wystarcza mi do wysmarowania całych rąk, ramion i dekoltu (balsam stosowałam jedynie na górne partie ciała - nogi smaruje aktualnie balsamem brązującym z Perfecty, a pupę i brzuch ujędrniaczem z Eveline)

cena: 99,90zł / 200ml lub 19,90zł / 30ml
dostępność: sklep internetowy love-me-green.pl

27 maja 2013

DZIEŃ MATKI




Dziś bez wątpienia jeden z najważniejszych dni w roku. Z tej okazji chciałam Wam pokazać kilka kosmetycznych drobiazgów, które trafiły dziś w ręce dwóch fantastycznych kobiet!

Każda z Mam (do wspólnych zakupów namówiłam swojego chłopaka ;)) dostała serum do twarzy Receptury Babuszki Agafii. Ponieważ trafiliśmy na świetną promocje, każde z nich kosztowało zaledwie 17zł.



1) Oprócz wspomnianej wyżej organicznej emulsji Pani Mama Halina została obdarowana całym zestawem kremów:


2) Mama Dorota natomiast (ponieważ posiada już swojego kremowego ulubieńca) dostała tonik do twarzy i maseczkę :) Mam nadzieje, że za jakiś czas, gdy już je przetestuje zechce podzielić się swoimi wrażeniami na blogu :D
 


Mam nadzieje, że pamiętałyście o wyściskaniu swoich Mam ;)
Moja przyjeżdża do mnie na jeden dzień w środę.
Mam nadzieje, że jest gotowa na milion buziaków! <3

25 maja 2013

PEELING YASUMI, TOPAZ GLAMOUR



Kolejny produkt, który trafił do mojej kosmetyczki za pośrednictwem kwietniowego pudełeczka Glossybox. Nigdy wcześniej nie miałam okazji używać peelingów cukrowych, dlatego byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się produkt marki Yasumi (która znana mi była do tej pory tylko jako nazwa sieci salonów kosmetycznych).



Cukrowy peeling do ciała usuwa martwe komórki naskórka, doskonale oczyszcza i wygładza skórę, pozostawiając ją miękką i nawilżoną. Kryształki cukru doskonale ścierają martwy naskórek, poprawiają mikrokrążenie, a także dotleniają i oczyszczają skórę. Olej z pestek słonecznika wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza i regeneruje naskórek. Masło shea oraz wosk pszczeli odżywiają i natłuszczają skórę, a także zapobiegają jej wysuszaniu. Olej annato i witamina E to silne antyoksydanty, które neutralizują wolne rodniki i spowalniają proces starzenia się skóry. Rozmaryn działa na skórę antyseptycznie, dodatkowo ujędrnia i pobudza krążenie. Skórka pomarańczowa odświeża i pobudza zmysły. Peeling stymuluje mikrokrążenie i dotlenia skórę, przygotowując ją na przyjęcie składników aktywnych. Skóra pozostaje aksamitna i jedwabiście gładka. 

Działanie:
  • Złuszcza martwy naskórek
  • Nawilża skórę
  • Ujędrnia
  • Nie wywołuje podrażnień ani uczuleń
Sposób użycia:
Nałożyć peeling na zwilżoną skórę, wykonać masaż i spłukać wodą. Peeling powinno stosować się regularnie przynajmniej raz w tygodniu. Masaż przy użyciu peelingu pobudza krążenie krwi i dotlenia skórę. Dzięki temu kosmetyki użyte zaraz po peelingu lepiej się wchłaniają.



Sucrose, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Hellanthus Annuus (sunflower) seed oil,Shea butter, Beeswax, Gryceryl Stearate, Bixa Orellana seed oil, Parfum (fragrance), Citrus aurantium dulcis (orange) peel powder, Tocopheryl acetate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Rosmarinus Officinalis Extract, Geraniol, Linalol, Citronellol, , Limonene, Hexyl Cinnamal



Opakowanie, zwykły, zakręcany słoiczek zabezpieczony sreberkiem. Z pozoru praktyczny, jednak pod prysznicem nie do otworzenia (mokre palce ślizgają się po gładkim wieczku).

Konsystencja bardzo gęsta i oleista, z wyraźnie wyczuwalnymi drobinkami cukru oraz kawałkami skórki pomarańczy.  

Zapach tragiczny :P Wiem, że we wszystkich innych recenzjach dziewczyny się nim zachwycają, ale ja nie mogę! Dla mnie po prostu śmierdzi... ale jak widać ile nosów tyle opinii.


 
Działanie. Peeling całkiem dobrze sobie radzi, cząsteczki cukru dość dobrze ścierają martwy naskórek i wygładzają. Niestety, produkt pozostawia na skórze bardzo nieprzyjemną tłustą warstwę, która charakterystyczna jest dla kosmetyków zawierających parafinę (mimo, że nie ma jej w składzie).

Wydajność średnia. 50ml starcza na ok. 3 użycia

Sumując wszystkie plusy i minusy kosmetyku marki Yasumi - jestem na nie. Nie podoba mi się ani zapach, ani konsystencja, a działanie jest porównywalne jest do innych tańszych peelingów. Na pewno nie wrócę do niego ponownie.

cena: 45zł / 220g
dostępność: yasumi.eu

4 lutego 2013

BALSAMY DO UST EOS








W swojej kolekcji mam trzy balsamy marki Evolution Of Smooth (EOS) - słodką mięte, cytrynę i miodowy wiciokrzew. Wszystkie zamknięte są w ciekawie wyglądających, kolorowych, odkręcanych jajeczkach, przyciągających wzrok. Kupiłam je na allegro za około 20zł/szt..

Do zalet należy z pewnością zaliczyć piękny zapach balsamów i ich w 100% naturalny skład. Co mi się jeszcze podoba, to fakt, że opakowanie pozwala na higieniczną aplikacje produktu, a kulisty kształt sprawia, że nie trudno znaleźć go na dnie torebki. 

Jeśli chodzi o działanie jest już nie co gorzej. Nie, nie jest tragicznie, ale po tych wszystkich 'ochach i achach' na wizażu spodziewałam się czegoś więcej. Jajeczka wprawdzie ochronią usta w czasie mrozów, delikatnie je nawilżą czy wypielęgnują, ale na pewno nie "uratują" bardzo przesuszonych warg.
Balsam EOS to sympatyczny gadżet, jednak mocno przereklamowany. W cenie 17zł (najniższa cena jajeczka na allegro), możemy kupić kilka innych skuteczniejszych produktów do pielęgnacji ust, takich jak np. Lip Butter Nivea albo Carmex.



Skład:
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax (Cire D’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract*, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract*, Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Extract*, Prunus Persica (Peach) Fruit Extract*, Linalool1. 1Component of Natural Flavor. *Organic. Certified Organic by Oregon Tilth. Patent Pendin

8 stycznia 2013

"BIAŁE ŚWIĘTA" MOJA PIERWSZA KULA DO KĄPIELI






Jak pewnie pamiętacie podczas dnia darmowej dostawy (cały post o nim *tu*) dokonałam zakupów w sklepie internetowym aromatella.pl. Kupiłam w nim między innymi trzy kule do kąpieli. Choć w mojej małej łazience ledwo mieści się prysznic, postanowiłam wykorzystać okres świąteczny (i wyjazd do domu rodzinnego) i wypróbować, te wcześniej nieznane mi, umilaczy kąpieli :)


PIERWSZE WRAŻENIE
Po otworzeniu paczki bardzo zaskoczył mnie rozmiar kul. W porównaniu do Body Club, Fizzing Bath Bombs wyglądały co najmniej skromnie. Fakt, informacja strona wyraźnie podaje wagę 30g, jednak trudno było ją sobie przed zakupem zwizualizować. W pierwszym momencie żałowałam, że wydałam 3x10zł na takie maleństwa. 

DRUGIE WRAŻENIE
Kule ładnie, intensywnie pachną. Nie czuć chemii (choć kula z kaczuszką i jej "oceaniczny" zapach mają coś wspólnego z domestosem :P). Ponieważ najbardziej spodobała mi się białe święta, to ją postanowiłam przetestować jako pierwszą :)


 
Kremowa babeczka do kąpieli BIAŁE ŚWIĘTA

Zapach: odświeżający aromat przypominający musujące, białe wino
Zawiera naturalne olejki: Paczuli i Rumiankowy



OPIS / OBIETNICA PRODUCENTA
Chociaż nieduże, nasze kuleczki są po brzegi wypełnione kremowym masłem kakaowym oraz shea, które to są doskonale znane ze swoich zdolności do głębokiego nawilżania oraz odżywiania skóry. To oznacza, że zamiast błyskawicznie musować w wodzie, jak bomby, kremowe kuleczki powoli i rozkosznie rozpuszczają się, uwalniając ciężkie od bogatych składników masełka i zmysłowe, czyste olejki eteryczne - prosto do wody i na Twoją skórę. Takie leniwe rozpływanie się może im zająć nawet 15 minut!

Kuleczki są zwijane, wyciskane, formowane i dekorowane wyłącznie ręcznie. A więc każdy pojedynczy produkt jest absolutnie unikatowy!

SPOSÓB UŻYCIA
Wrzuć kremową kuleczkę do ciepłej kąpieli, a zacznie delikatnie musować, uwalniając do wody nawilżające masełka shea i kakaowe, które odżywią Twoją skórę. Kuleczki i babeczki kremowe zawierają także wspaniałe perfumy i olejki eteryczne, dzięki czemu Twoja kąpiel będzie cudownie aromatyczna!
Pamiętaj, by po kąpieli dokładnie spłukać wannę. 


MOJA OPINIA
Kula ma genialny zapach! Wyraźnie wyczuwalny, ale nie nachalny czy chemiczny. Daje wrażenie kąpieli w prawdziwym szampanie (powinna sprzedawana być w pakiecie z dużą porcją truskawek i jakimś przystojniakiem) ;D Rozpuszcza się w wodzie dość długo stopniowo uwalniając swój aromat i nawilżające ciało olejki. Niesamowicie nawilża - po jej użycie kremy, balsamy i masła wydają się zupełnie zbędne!


Przyznam szczerze, że jestem bardzo mile zaskoczona. Zupełnie nie spodziewałam się, że taka mała pachnąca babeczka będzie w stanie tak fajnie i przyjemnie wypielęgnować moją suchą skórę i uprzyjemnić kąpiel. Już nie mogę doczekać się kolejnej wizyty w rodzinnym domu i kolejnej długiej kąpieli :)

26 grudnia 2012

RATUNEK DLA SUCHYCH DŁONI





Zimą moja skóra rąk staje się chropowata i nieprzyjemna w dotyku. Aby zapobiec nadmiernemu przesuszaniu się skóry staram się regularnie sięgać po różnego rodzaju kremy i maści. Jednym z najlepszych produktów tego typu jest moim zdaniem Hudisil, Hud Salva.

Maść zamknięta jest w zwykłej wygodnej tubce, ma dość nietypowy biało-perłowy odcień (który przypomina wnętrze muszli) i przyjemną konsystencje. Nie klei się i nie pozostawia tłustej, nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Dość szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką i przyjemną w dotyku :)

Hud Salva wyróżnia się na tle innych specyfików - jest typowo leczniczy. Myślę, że spodobałby się panom - jest taki uniwersalny i prosty w użyciu. Dodatkowe plusy to na pewno wydajność i brak zapachu.

Choć cena nie zachwyca (ok.30zł/100ml) to warto go kupić. Moją skórę uratował już nie raz :)



OPIS / OBIETNICA PRODUCENTA

Silnie natłuszczająca maść opracowana przy współpracy z najwybitniejszymi szwedzkimi dermatologami. Dla każdego do codziennej pielęgnacji skóry (dłonie, stopy, łokcie). Polecana dla osób z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry (AZS), zrogowaciałym naskórkiem, zaczerwienieniem i pęknięciami. Idealny do zabiegu parafinowego, manicure, pedicure oraz masażu dłoni i stóp. Hypoalergiczna, nieperfumowana.

SKŁAD
Aqua Purificata, Glycerin, Cetyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Metoxy PEG-22 Dodecyl, Glycol Copolymer, polysorbate 80 (and) Cetyl Acetate (and) Acetylated Lanolin Alcohol, Stearyl Alcohol, Cyclomethicone (and) Dimethiconol, Steareth-21, Phenoxyethanol / Benzoic Acid / Dehydroacetic Acid, PEG-40 Hydrogenated Caster Oil, Bisabolol, Allantoin

10 grudnia 2012

ALTERRA, KREM DO MYCIA TWARZY Z WYCIĄGIEM Z DZIKIEJ RÓŻY






Po chwilowej nieobecności nadszedł czas na recenzje. Dziś pod lupę trafia krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży, znanej wszystkim marki Alterra.


OPIS/OBIETNICA PRODUCENTA:

Krem myjący Alterra został opracowany specjalnie dla potrzeb młodej i wymagającej skóry. Łagodne substancje powierzchniowo czynne oczyszczają skórę dokładnie, nie uszkadzając jej bariery ochronnej. Połączenie substancji aktywnych w postaci oleju z dzikiej róży* oraz oleju z_pestek winogron działa pielęgnacyjne i ochronnie na skórę już podczas jej oczyszczania. Testy dermatologiczne potwierdzają wyjątkowo dobrą tolerancję kremu myjącego Alterra na skórę.
* z kontrolowanej biologicznie uprawy

Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących,
- bez silikonów, parafin i innych związków olejów mineralnych,
- tam, gdzie to tylko możliwe, zastosowane składniki roślinne pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw i dziko rosnących zbiorów,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie,
- nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.


skład:
Aqua, Coco Glucoside, Glycerin, Alcohol*, Glycine Soja Oil*, Olea Europaea Oil*, Xanthan Gum, Caprylic/Capric Triglyceride, Rosa Canina Oil*, Vitis Vinifera Oil, Rosa Canina Fruit Extract*, Vitis Vinifera Fruit Extract*, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cetearyl Sulfate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum**, Limonene**, Citronellol**, Linallol**, Citral**

*składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
**naturalne olejki eteryczne


Mycie twarzy Alterrą kojarzy mi się bardzo przyjemnie. Krem ma lekką konsystencje mleczka i_bardzo intensywny zapach, który od razu polubiłam. Nie podrażnia, nie powoduje uczucia ściągnięcia i wysuszenia, a przy tym naprawdę dobrze oczyszcza skórę. Opakowanie jest estetyczne i wygodne, nie trzeba mocować się pół godziny by je otworzyć. Produkt całkiem nieźle radzi sobie ze zmywaniem makijażu, nie szczypie w_oczy. Używałam go zamiennie w duecie z gąbką konjac i calypso.


+ cena (ok.8zł ) i pojemność 125ml
+ wydajność (ok. 2miesiące)
+ przyjazny skład
+ delikatne, skuteczne działanie
+ daje uczucie świeżej, czystej cery

+ / - intensywny zapach
+ / - nie pieni się podczas mycia buzi
+ / - dostępność (wcześniej bez problemu można było go kupić w drogerii Rossmann, choć_podobno został wycofany! :< jeżeli wiecie coś na ten temat, koniecznie napiszcie!)


Jeżeli tylko uda mi się gdzieś dorwać ten krem, kupią od razu z cztery opakowania! Mój_zdecydowany ulubieniec!

20 listopada 2012

NIVEA, LIP BUTTER, RASPBERRY ROSE






Korzystając z faktu, że bezpowrotnie zapodziałam gdzieś Carmex postanowiłam poszukać po drogeriach jego godnego następcy. Przy okazji krótkiej wizyty w Super Pharm w ręce wpadła mi nowość - masełko do ust Nivea.


Produkt dostępny jest w czterech wersjach:
  • classic
  • karmel
  • makadamia i wanilia
  • malina
Przyznam szczerze, że długo nie mogłam zdecydować na który wariant się skusić :P Koniec końców wybór padł na ostatnie z wymienionych. Cena regularna balsamu to 10,99zł (teraz jednak można go kupić w promocji za niecałe 8zł).


Pierwsze testy za mną :) Przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i już zastanawiam się nad zakupem kolejnego masełka!

wady
  • produkt nakłada się palcem bezpośrednio z opakowania. część osób uważa taki sposób aplikacji za niehigieniczny i uciążliwy (np. zimą, gdy nosimy rękawiczki). mi osobiście tak bardzo nie przeszkadza.

zalety (tych dostrzegam zdecydowanie więcej)
  • zapach! mus albo gęste malinowe lody - mniam!
  • kremowa, przyjemna konsystencja
  • klasyczne, ładne, jednoznacznie kojarzące się z marką nivea opakowanie
  • dobre nawilżenie i pielęgnacje ust (w mojej opinii porównywalne z tisane)
  • cena (w promocji) ~8zł /19ml


Malina, karmel, makadamia & wanilia, a może wersja klasyczna? 
Kusi Was wypróbować Lip Butter od Nivea? 
:)
  • UNUSUALBLOG.PL
  • dowiedz się więcej...
  • moja kosmetyczka
  • lista życzeń
  • wymianka
  • recenzje a-z
  • katalog lakierów