Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ust. Pokaż wszystkie posty

2 stycznia 2014

BLISTEX CALSSIC VS BLISTEX MEDPLUS - KTÓRY WYBRAĆ?

Marka Blistex rozpoczęła swoją działalność w 1947 roku. Początkowo była to mała, rodzinna firma zajmująca się produkcją specyfików do pielęgnacji ust. Ciągłe poszukiwanie najwyższej jakości skłoniło zakład do utworzenia w 1967 r. własnych obiektów badawczo-rozwojowych oraz budowy zakładu produkcyjnego i siedziby głównej firmy w Oak Brook w stanie Illinois. Dziś produkty Blistex znajdują się w gronie najchętniej używanych balsamów do ust na świecie (podobno namiętnie stosowała je gwiazda lat 50 i 60 - Brigitte Bardot) :)


Blistex "CLASSIC"

  • skutecznie nawilża dzięki zawartości  wyciągu z  liści aloesu
  • chroni usta w każdych warunkach pogodowych, szczególnie przed działaniem niskich temperatur, wiatru i słońca
  • zabezpiecza usta przed przesuszeniem spowodowanym przebywaniem w klimatyzowanych pomieszczeniach
  • pielęgnuje skórę ust dzięki zwartości witaminy E i wyciągu z rumianku
  • zawiera filtr SPF 10, który chroni przed szkodliwym działaniem promieni UVB
 
skład: Hydrogenated Coconut Oil, Cera Alba, Etylhexyl Methoxycinnamate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil (and) Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Canola Oil and Aloe Barbadensis Leaf Juice, Jojoba Esters, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Isopropyl Myristate (and) Titanium Dioxide (and) Alumina (and) Polyhydroxystearic Acid (and) Silica, Vanillin, Saccharin, BHT. Enthält Octinoxat.

cena: ~10zł
dostępność: większość aptek i drogerii
wydajność: ok. 2,5 miesiąca (codziennego stosowania) 


Blistex "MEDPLUS"

  • tworzy ochronną barierę, która zapobiega utracie wilgoci i pomaga przywrócić właściwe nawilżenie przesuszonym ustom
  • daje wrażenie łagodzącego chłodzenia, które przynosi szybką ulgę podrażnionym ustom
  • chroni i pielęgnuje usta dzięki wyciągowi z jojoby
  • zawiera filtr SPF 15, który chroni przed szkodliwym działaniem promieni UVB


skład: Petrolatum, Cera Alba, Hydrogenated Polyisobutene, Jojoba Esters, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cera Microcristallina, Lanolin, Phenyl Trimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Polyethylene, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Octocrylene, Theobroma Cacao Seed Butter, Camphor, Manthol, Menthyl Lactate, Cetyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Aroma, Parfum, Saccharin, Thymol, Yellow Iron Oxide, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Eugenia Caryophyllus Flower Oil, Eugenol, Coumarin, Limonene. 

cena: ~10zł
dostępność: większość aptek i drogerii
wydajność: ok. 2,5 miesiąca (codziennego stosowania)


KTÓRY BALSAM WYBRAĆ? 

Gdybym miała kierować się jedynie konsystencją produktu i jego zapachem, to wybór byłby prosty -  Blistex Classic. Dlaczego? Bo ma piękny, lekko słodki, łagodnie kokosowy zapach i zostawia na ustach delikatną oleistą (ale nie "wazelinową") powłokę. Super sprawdza się jako produkt na co dzień.
Jeśli chodzi o działanie i skuteczność, to bardziej przypadł mi do gustu drugi sztyft - Medplus. Balsam idealny na duże mrozy (które jak na razie szczęśliwie nas omijają) i bardzo suche, spierzchnięte usta. Regeneruje mocno zniszczone wargi i zapobiega ich pękaniu. W przeciwieństwie do wersji klasycznej ma intensywny miętowy zapach i pozostawia dość wyczuwalną, grubą warstwę, dlatego najlepiej stosować go na noc.



Ps. Już niedługo konkurs w którym będziecie mogły wygrać wszystkie balsamy z oferty marki Blistex! :)

31 marca 2013

ZIMOWY NIEZBĘDNIK NA MARCOWE MROZY

 





Zima nie odpuszcza... niestety :( Dziś krótko o produkcie, który dzielnie stara się ratować moje usta w największe wiosenne mrozy.




  
Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust

Działanie:
  • Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
  • Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
  • Odżywia delikatną skórę warg
  • Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
  • Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki.


Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin



Balsamu używałam jedynie w domu (ze względu na opakowanie), najczęściej wieczorem bezpośrednio przed snem. Przy regularnym stosowaniu zapewnił skuteczną regeneracje spierzchniętych ust, przyzwoite nawilżenie i wygładzenie suchych warg. Mimo specyficznego zapachu (ponoć waniliowego?) stosowanie produktu zaliczam do przyjemnych - nie twardnieje w opakowaniu (trzymałam go w szufladzie w sypialni) i nie spływa z ust.

Dużym plusem Tisane jest jego wydajność, dostępność (większość aptek) i cena (ok.8zł). Na pewno kupię go ponownie, choć ze względu na sposób aplikacji zdecyduje się raczej na wersje w sztyfcie.

4 lutego 2013

BALSAMY DO UST EOS








W swojej kolekcji mam trzy balsamy marki Evolution Of Smooth (EOS) - słodką mięte, cytrynę i miodowy wiciokrzew. Wszystkie zamknięte są w ciekawie wyglądających, kolorowych, odkręcanych jajeczkach, przyciągających wzrok. Kupiłam je na allegro za około 20zł/szt..

Do zalet należy z pewnością zaliczyć piękny zapach balsamów i ich w 100% naturalny skład. Co mi się jeszcze podoba, to fakt, że opakowanie pozwala na higieniczną aplikacje produktu, a kulisty kształt sprawia, że nie trudno znaleźć go na dnie torebki. 

Jeśli chodzi o działanie jest już nie co gorzej. Nie, nie jest tragicznie, ale po tych wszystkich 'ochach i achach' na wizażu spodziewałam się czegoś więcej. Jajeczka wprawdzie ochronią usta w czasie mrozów, delikatnie je nawilżą czy wypielęgnują, ale na pewno nie "uratują" bardzo przesuszonych warg.
Balsam EOS to sympatyczny gadżet, jednak mocno przereklamowany. W cenie 17zł (najniższa cena jajeczka na allegro), możemy kupić kilka innych skuteczniejszych produktów do pielęgnacji ust, takich jak np. Lip Butter Nivea albo Carmex.



Skład:
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax (Cire D’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract*, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract*, Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Extract*, Prunus Persica (Peach) Fruit Extract*, Linalool1. 1Component of Natural Flavor. *Organic. Certified Organic by Oregon Tilth. Patent Pendin

20 listopada 2012

NIVEA, LIP BUTTER, RASPBERRY ROSE






Korzystając z faktu, że bezpowrotnie zapodziałam gdzieś Carmex postanowiłam poszukać po drogeriach jego godnego następcy. Przy okazji krótkiej wizyty w Super Pharm w ręce wpadła mi nowość - masełko do ust Nivea.


Produkt dostępny jest w czterech wersjach:
  • classic
  • karmel
  • makadamia i wanilia
  • malina
Przyznam szczerze, że długo nie mogłam zdecydować na który wariant się skusić :P Koniec końców wybór padł na ostatnie z wymienionych. Cena regularna balsamu to 10,99zł (teraz jednak można go kupić w promocji za niecałe 8zł).


Pierwsze testy za mną :) Przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i już zastanawiam się nad zakupem kolejnego masełka!

wady
  • produkt nakłada się palcem bezpośrednio z opakowania. część osób uważa taki sposób aplikacji za niehigieniczny i uciążliwy (np. zimą, gdy nosimy rękawiczki). mi osobiście tak bardzo nie przeszkadza.

zalety (tych dostrzegam zdecydowanie więcej)
  • zapach! mus albo gęste malinowe lody - mniam!
  • kremowa, przyjemna konsystencja
  • klasyczne, ładne, jednoznacznie kojarzące się z marką nivea opakowanie
  • dobre nawilżenie i pielęgnacje ust (w mojej opinii porównywalne z tisane)
  • cena (w promocji) ~8zł /19ml


Malina, karmel, makadamia & wanilia, a może wersja klasyczna? 
Kusi Was wypróbować Lip Butter od Nivea? 
:)

20 maja 2012

NOWOŚĆ W MOJEJ KOSMETYCZCE - BALSAMY DO UST EOS

Kilka dni temu trafił w moje ręce wychwalany pod niebiosa balsam do ust marki EOS:

opis producenta:
Balsam zapewnia długotrwałe nawilżanie oraz widoczne wygładzenie. 
Bogaty w masło shea, olejek jojoba oraz witaminę E, pozbawiony glutenu, parabenów, ftalenów oraz wazeliny. W 95% organiczny, w 100% naturalny.

Moje pierwsze wrażenie na temat tego produktu jest bardzo pozytywne. Opakowanie jest ciekawe, duże i_wygodne (łatwo "wymacać" balsam w torebce ;)). Fajnie sprawdza się sam jak i baza pod szminkę.

Kupiłam (na allegro) 4 różne zapachy (dwa dla mnie i po jednym dla koleżanek) miałam więc okazję sprawdzić jak pachnie:
- Sweet Mint
- Summer Fruit
- Honeysuckle Honeydew
- Lemon Drop

Na razie jeszcze nie mam faworyta ;)



Jak jest u Was z balsamami EOS? Znacie? Lubicie? :) 
  • UNUSUALBLOG.PL
  • dowiedz się więcej...
  • moja kosmetyczka
  • lista życzeń
  • wymianka
  • recenzje a-z
  • katalog lakierów