
Lakier Pierre Rene długo czekał na swój blogowy debiut. Po rozczarowaniu jakie wzbudził swoją obecnością w lutowym pudełku Glossybox nie spodziewałam niczego dobrego. Nie jest jednak tak źle jak się z początku wydawało ;) Zresztą oceńcie same:
Pozostałe kolory z serii:



